Szafy z przesuwanymi drzwiami – wnętrzarski hit lat 90-tych w Polsce. Obecnie większość z nich nie cieszy już oka i trąci myszką. Co zrobić, żeby dać im nowe życie i nadać współczesnego charakteru?
Dodanie kilku listewek i pomalowanie sprawi, że będą wyglądać jak nowe.
Czy malowanie się sprawdza i czy jest trwałe? O tym na końcu.
Potrzebne materiały
Potrzebne materiały:
listewki sosnowe, ja wybrałam takie o szerokości 4 cm,
mocny elastyczny klej i/lub mocna taśma dwustronna,
farba podkładowa,
farba wykończeniowa,
Ponadto: piłka do drewna, papier ścierny o gramaturze 120-180, pędzel, mały wałek do malowania o krótkim włosiu
Zaczynamy od zmatowienia wszystkich powierzchni, które będą malowane, za pomocą papieru ściernego o gramaturze 120-180. Następnie bardzo dokładnie odpylamy i odtłuszczamy zmatowione powierzchnie.
Listewki przycinamy na odpowiednią długość a następnie wygładzamy papierem ściernym. Zaokrąglamy miejsca cięcia. Papierem ściernym nie traktujemy tych powierzchni listewek, które będziemy przyklejać do szafy.
Listewki przyklejamy za pomocą mocnego elastycznego kleju lub za pomocą specjalnej, przeznaczonej to tego typu prac, taśmy dwustronnej. Ja zdecydowałam się na kombinację obu
Ważne – zwróć uwagę na to czy listewki nie będą kolidowały z prowadnicą w górnej części skrzydeł drzwiowych. Ja musiałam to uwzględnić i obniżyć miejsce mocowania najwyższej listewki.
Nałożenie właściwej farby poprzedza zastosowanie specjalnego podkładu, który zwiększa przyczepność i trwałość farby.
Po wyschnięciu i utrwaleniu się warstwy podkładowej, dwukrotnie malujemy szafę. Pozostawiamy do wyschnięcia i na nowo instalujemy drzwi.
Czy ten sposób odnowienia szafy jest trwały?
Po trzech latach użytkowania w pokoju dziecięcym, stwierdzam że tak. W miejscach, w których drzwi są chwytane w celu przesunięcia pojawiły się pojedyncze drobne odpryski farby, które zamalowałam.