Kulki do wypieku tarty – niezwykle przydatne dla każdego, kto ma tartę w swoim repertuarze wypieków. Dobry pomysł na prezent! Dla niezorientowanych – kulkami obciążamy ciasto podczas pierwszego etapu wypiekania. Można do tego celu użyć grochu lub fasoli, kulki wykonane z gliny są jednak trwalsze. Ponadto, można je zrobić samemu, a w tym największa frajda!
Potrzebne materiały
Glina rzeźbiarska (dla geologów – plastyczny osad pylasto-ilasty, który możemy wałeczkować).
Glinę bez problemu kupimy w Internecie.
Jeden kilogram w zupełności wystarczy.
Wykonanie
Aby ułatwić sobie pracę najlepiej pociąć glinę na plastry, a następnie każdy z nich na sześciany.
Z sześcianów formujemy kulki mniej więcej równej wielkości. Warto pamiętać, że glina dość szybko wysycha, dlatego proponuję pracę podzielić na etapy. Niewykorzystaną glinę należy szczelnie owinąć folią.
Wysuszone w temperaturze pokojowej kulki dobrze jest wypiec w wysokiej temperaturze, choć nie jest to konieczne.
Wypróbowałam trzy sposoby: 1) suszenie w piekarniku; 2) wypiekanie w kominku; 3) wypiekanie w piecu muflowym.
Suszenie w piekarniku przez 2-3 godziny w 120-150 stopniach bardzo dobrze się sprawdziło i wg mnie na tym można poprzestać. Wysuszone kulki są twarde i właściwie spełniają swoją rolę.
Wypiekanie w kominku wypróbowałam z ciekawości. Efekt końcowy niewiele różni się od suszenia w piekarniku, poza tym, że kulki ubrudziły się od popiołu. Myć nie radzę. Minerały ilaste chłoną wodę, pęcznieją i powodują pękanie kulek.
Wypiekanie w piecu muflowym, o ile ktoś ma taką możliwość, to najlepsza opcja. Ja wstawiłam kulki do pieca na dwie godziny w temperaturze 900oC.
Kulki zostały już wielokrotnie sprawdzone w praktyce. Niejedną tartę widziały. Służą wyśmienicie. Smacznego!